Przepis na dobrą prezydencję

Jak się nie uplamić zupą pomidorową

Czyli przepis na dobrą Prezydencję

     Prezydencją określane jest sprawowanie władzy przez wybrane państwo obejmujące okres sześciu miesięcy. Obecnie obowiązują tzw. „Trio”, czyli Prezydencje grupowe. Każdy kraj ma obowiązek koordynować formalne i nieformalne zebrania Rady, reprezentuje ją również wobec instytucji Unii Europejskiej. Państwo prezydentujące musi także wypracowywać porozumienia pomiędzy członkami UE. Powinno zachowywać maksymalną neutralność, dyplomację i akceptować rozbieżności zdań w całej wspólnocie.
   Jednocześnie każde działania kraju, obejmującego Prezydencję, świadczą o dojrzałości demokracji i międzynarodowym zaangażowaniu. Z tego względu wymagana jest wszechstronna wiedza, dotycząca spraw takich jak różnorodność kulturowa, historia czy stosunki międzyludzkie. 
   Nie wolno popełnić gaf takich jak niezarezerwowanie sal na spotkania Rady, niezapewnienie bezpieczeństwa owym obradom czy niesprowadzenie tłumaczy. Wprowadzane ustawy lub wewnątrzpolityczne kłótnie również niekorzystnie wpływają na odbiór Prezydencji. Jest to bowiem swego rodzaju egzamin z europejskiej integracji.